Przejdź do treści

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Artykuł: Czy sauna naprawdę wspiera odporność? Sprawdzamy, co mówi nauka (i doświadczenie)

Czy sauna naprawdę wspiera odporność? Sprawdzamy, co mówi nauka (i doświadczenie)
#blog

Czy sauna naprawdę wspiera odporność? Sprawdzamy, co mówi nauka (i doświadczenie)

Jesienią, zimą, ale też w stresujących okresach w pracy czy po intensywnych treningach – każdy z nas zadaje sobie to samo pytanie: jak wzmocnić odporność? Czy istnieje coś, co można robić regularnie, żeby organizm radził sobie lepiej z infekcjami, zmęczeniem i stresem? Okazuje się, że tak. I jednym z takich rozwiązań jest… sauna.

Ale nie jako luksusowy weekendowy wypad. Tylko jako część codziennego stylu życia. Zaraz wszystko wytłumaczę!


Co robi sauna z naszym organizmem?

Podczas sesji w saunie, ciało reaguje jak na kontrolowany stres: temperatura rośnie, serce bije szybciej, krążenie się poprawia. W efekcie organizm produkuje więcej białych krwinek – to one są odpowiedzialne za walkę z wirusami i bakteriami. Zmniejsza się poziom kortyzolu, a poprawia jakość snu – a to właśnie sen i regeneracja są fundamentem odporności.

Według dużego badania z 2022 roku, regularne saunowanie (raz w tygodniu lub więcej) wiąże się z niższym ryzykiem infekcji dróg oddechowych. W innym badaniu opisano wpływ sauny na stan zapalny, metabolizm i zdrowie układu krążenia (źródło).

To nie tylko oczyszczanie organizmu z toksyn. To kompleksowy wpływ na układ odpornościowy, nerwowy i hormonalny. A także na kondycję skóry (źródło).


Naturalne nawyki zamiast magicznych pigułek

W czasach, gdy łatwo sięgnąć po kolejną tabletkę na odporność – warto się zatrzymać. W świecie rosnącego lobby farmaceutycznego coraz częściej szukamy szybkich rozwiązań i cudownych pigułek. Ale to właśnie regularne, naturalne działania – takie jak saunowanie – budują realną odporność w dłuższym czasie.

Oprócz odporności, sauna pomaga też:

  • poprawić wygląd skóry,
  • lepiej spać i regenerować się,
  • obniżyć poziom stresu,
  • poczuć więcej energii w ciągu dnia,
  • poprawić krążenie,
  • i ogólnie: czuć się lepiej w swoim ciele.

Co więcej – fińskie badania sugerują, że regularne korzystanie z sauny może zmniejszyć ryzyko chorób serca i demencji.


Moja historia? Przez wiele miesięcy nie mogłem wyjść z infekcji

W 2022 roku trenowałem do zawodów triathlonowych – w tym słynnych Ironmanów. Zdrowa dieta, aktywność fizyczna, sen – wszystko teoretycznie grało. A jednak przez wiele miesięcy łapałem infekcję za infekcją. Frustracja rosła. Plany treningowe sypały się jak domek z kart.

Dopiero włączenie sauny do tygodniowej rutyny przyniosło zmianę. Najpierw korzystałem z publicznych saun. A dziś – żeby być niezależnym od godzin otwarcia, dojazdów i tego, kto akurat będzie w środku – mam własną przenośną saunę namiotową, dostępną na co dzień dla mnie i moich bliskich.

A najlepsza część? To pełnoprawna sauna z piecem na drewno, parą i temperaturami jak w profesjonalnym SPA. Rozgrzewa się szybko i przynosi ulgę po całym dniu.

Moja siostra też korzysta z tej samej sauny u siebie, a nawet jej dzieci (6 i 8 lat) wchodzą na parę minut na dolną ławkę – i od kiedy tak robią, zdecydowanie rzadziej przynoszą infekcje z przedszkola (znów oficjalne badania z Finlandii, potwierdzają, że przy zachowaniu rozsądku sauna może wspierać odporność dzieci).


Sauna mobilna vs przenośna: co wybrać?

W Polsce „mobilna sauna” często kojarzy się z dużą, drewnianą beczką na przyczepie. Ale żeby ją przewieźć, trzeba mieć samochód z hakiem, odpowiednie miejsce do przechowywania, zorganizować transport, i... nie saunujesz przecież na ulicy przed domem. A do tego: koszt! Taka sauna to od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych – plus montaż i konserwacja.

Przenośna sauna namiotowa to coś zupełnie innego. Rozstawiasz ją w ogrodzie, na działce, nad jeziorem – gdziekolwiek chcesz. Mieści się w torbie, torba mieści się w bagażniku, a Ty... masz saunę na własnych zasadach.
Dla tych bardziej przygodowych, możnaby ją wnieść nawet na szczyt góry! Wyobraź sobie takie saunowanie z widokami...

Rozgrzewa się w 20-25 minut i działa dokładnie tak, jak powinna. Zobacz sam!


Jak saunować, żeby zauważyć efekty?

Według oficjalnych badań z Finlandii, już jedna sesja tygodniowo może obniżyć ryzyko infekcji dróg oddechowych o 24%, a 2–3 sesje nawet o 40%.

Jak wygląda skuteczna sesja?

  1. Rozgrzej piec (ok. 20–30 min wcześniej)
  2. Wejdź do sauny na 10–15 minut
  3. Ostudź się zimną wodą, prysznicem lub śniegiem
  4. Odpocznij
  5. Powtórz (2–3 razy)

To naprawdę niewiele – a potrafi zdziałać dużo.


Podsumowanie: warto?

Jeśli można wzmocnić odporność w sposób przyjemny, dostępny i skuteczny – dlaczego z tego nie skorzystać?

Zwłaszcza teraz, gdy nie potrzebujesz do tego ani willi z ogrodem, ani dziesiątek tysięcy złotych.
Wystarczy kawałek przestrzeni, trochę drewna i… chęć zadbania o siebie i bliskich.
A Ty? Z kim i gdzie byłby Twój pierwszy seans w przenośnej saunie namiotowej?